- 
English
 - 
en
French
 - 
fr
German
 - 
de
Russian
 - 
ru
Slovak
 - 
sk
Spanish
 - 
es
Polish
 - 
pl
Strona głównaCiało5 osób o tym, jak znaleźli siłę w swoich bliznach
Atelier Sensation

Podobne Posty

Popularne Kategorie

5 osób o tym, jak znaleźli siłę w swoich bliznach


Każdy ma inny związek ze swoimi bliznami. Podczas gdy niektórzy ludzie postrzegają swoją historię jako historię do opowiedzenia lub odznakę honoru, inni chcą zachować swoją tajemnicę. Dumne noszenie blizn wymaga odwagi i może być podróżą. Rozmawialiśmy z pięcioma osobami, które pracowały nad odnalezieniem piękna i siły w swoich bliznach.

Cristina Beltranwspółzałożyciel i dyrektor generalny ESTAS i ocalony z zatrzymania krążenia

O tym, jak dostała bliznę…

„Kiedy miałem 24 lata, doznałem nagłego zatrzymania akcji serca i zapadłem w śpiączkę. Mojej rodzinie powiedziano, że mam siedem procent szans na przeżycie. Dzięki moim niesamowitym lekarzom, rodzinie i przyjaciołom przeżyłam. W następnym roku nadal miałem incydenty sercowe. Kilka razy byłam przywożona i wyprowadzana ze szpitala, mając w sumie sześć stentów. Podczas mojej ostatniej operacji stentu, moi lekarze zdali sobie sprawę, że jedynym sposobem, aby utrzymać mnie przy życiu, jest wykonanie potrójnej operacji pomostowania na otwartym sercu. Stąd ta sześciocalowa blizna na mojej klatce piersiowej.

O tym, jak początkowo myślała o swojej bliźnie…

„Kiedy powiedziano mi, że potrzebuję operacji na otwartym sercu, pierwszą rzeczą, o którą zapytałem, było: „Czy będę miał bliznę?” Tak bardzo się martwiłam, że będę miała trwały ślad, który pokaże światu, że jestem chory, że coś jest ze mną nie tak. Bałem się, że będę „dziewczyną z blizną”.

O tym, co teraz czuje do swojej blizny…

„Dzisiaj jestem bardzo dumna ze swojej blizny. Noszę go jak odznakę honoru i czuję więź za każdym razem, gdy widzę kogoś innego z tym samym lub jakąkolwiek bliznę o to chodzi. To część mojej historii, przypomnienie tego, przez co przeszłam i siły potrzebnej do przetrwania. Zawsze będę wdzięczny za moją bliznę, to jest powód, dla którego dzisiaj żyję.”

O tym, jak jej blizna zainspirowała jej biznes…

„Kiedy przyszedł czas na pielęgnację mojej blizny, byłem sfrustrowany brakiem luksusowych produktów do pielęgnacji skóry przeznaczonych do pielęgnacji blizn. [My scar] był częścią inspiracji dla ESTAS, co oznacza Every Scar Tells A Story – moją linię luksusowych produktów do pielęgnacji skóry na blizny, zakorzenioną w przekonaniu, że blizny należy pielęgnować i celebrować. Zacząłem to z moją przyjaciółką i partnerką biznesową Alejandrą Thompson, która również ma wiele blizn.

Odnajduję piękno i siłę w mojej bliźnie podczas rutynowej pielęgnacji blizn. Dlatego ESTAS jest dla mnie tak ważny. Alejandra i ja chcemy, aby każdy, kto używa ESTAS, odniósł widoczne i emocjonalne korzyści z używania naszych produktów. Dbając o swoją bliznę, możesz stworzyć z nią relację, zacząć czuć się z nią bardziej komfortowo i, miejmy nadzieję, nawet nauczyć się dostrzegać w niej piękno. Myślę też, że dzielenie się twoją historią też bardzo pomaga”.

Jen Rozenbaumfotograf buduarowy, po przebytym raku piersi i pacjentka po usunięciu jajników

O tym, jak zdobyła swoje blizny…

„W 2017 roku zdiagnozowano u mnie inwazyjnego raka zrazikowego, czyli raka piersi, i miałam obustronną mastektomię. Przeszłam cztery operacje rekonstrukcyjne, a ostatnio usunięto mi również jajniki, więc mam po tym wszystkie blizny”.

O tym, jak się czuła, kiedy po raz pierwszy zobaczyła swoje blizny…

„Pierwszego dnia usunięcia jajników zapytałem lekarza: 'Czy możesz zrobić zdjęcie?’ Powiedziała: „Czy na pewno chcesz to zobaczyć? Jesteś gotowy?’ A ja powiedziałem: „Nie wiem”. Ale chciałem przynajmniej mieć opcję. Więc zrobiła zdjęcie, a ja na nie spojrzałem, a ona jakby czekała na moją odpowiedź. I powiedziałem do niej: „To takie złe”. A ona powiedziała: „och, to nie jest odpowiedź, którą słyszymy każdego dnia”. Od pierwszego dnia miałem naprawdę dobre relacje z moimi bliznami. Czuję, że nie przypominają traumy, ale przypominają o sile”.

O tym, co teraz czuje do swoich blizn…

„Miałem też w życiu kilka wcześniejszych operacji. Miałam ciążę pozamaciczną, która pękła. Wcześniej przydarzyły mi się jakieś traumatyczne rzeczy. Myślę, że zawsze podziwiałem blizny innych ludzi. Więc kiedy miałam operację, która dawała mi blizny, nigdy nie patrzyłam na to jako coś brzydkiego. Zawsze postrzegałem to jako osobowość lub, no wiesz, opowiadanie historii, więc tak naprawdę nie przeszkadzało mi to. Właściwie byłam naprawdę dumna ze swoich blizn. Żałuję, że nie musiałam ich cały czas zakrywać, bo uważam, że to takie interesujące.

Jestem fotografem buduarowym, więc widziałem ciała wielu ludzi. Mam takie powiedzenie: „Zrzuć ubranie, zrzuć zahamowania”. Pomiędzy wszystkimi jest ta warstwa odzieży, prawda? To naprawdę kryje tak wiele z naszej historii i chciałbym tylko pokazać moje blizny, ponieważ jest to tylko interesujący punkt i łączy ludzi, kiedy zaczynasz mówić o „och, jak to się stało?” Albo „wow, to fajna blizna. Jaka jest historia tej blizny?

Dobrowolne pójście do szpitala i powiedzenie „proszę odetnij mi piersi” jest najtrudniejszą rzeczą, jaką możesz zrobić, więc dla mnie w moim życiu, gdy spotykam się z czymś trudnym, wystarczy spojrzeć w dół i zobaczyć moje blizny i mówią: „Och, robiłem trudne rzeczy. Ja też mogę to zrobić”.

Gillian Stollwerk Garrettzałożyciel Produkty organiczne Gilly i przeżył raka skóry

O tym, jak dostała bliznę…

„Miałem ten krwawiący por — był bardzo, bardzo mały. Wyglądało to tak, jakbym wystrzelił zaskórnik i był tylko trochę zakrwawiony, ale nic szalonego. To nie było uzdrowienie. W końcu poszedłem do dermatologa i zrobili małą biopsję. Mówili: „Hej, posłuchaj, to rak podstawnokomórkowy. Nie martw się. To nie jest takie niebezpieczne. Musisz tylko go usunąć. Mówię „świetnie, nie ma problemu”, nie wiedząc.

Każą mi iść do chirurga Mohsa, więc myślę, że to właśnie muszę zrobić. Nie mam pojęcia, co będzie dalej, bo ta rzecz była tak mała. Myślę, że zabiorą mi z twarzy pół gumki do ołówka, bo to była najmniejsza biopsja. Wzięli dosłownie srebrnego dolara. Byłem zdewastowany. Na twarzy miałam łatkę. Bolało mnie. Jeśli spojrzysz na te zdjęcia z pierwszego, drugiego dnia, każdy byłby nieszczęśliwy, gdybyś zobaczył sposób, w jaki zaszyto moją twarz.

To było traumatyczne. To część tego, jak teraz wygląda moja twarz. Zasadniczo nadal wyglądam tak samo. Gdybyś mnie nie znał, nie powiedziałbyś „och, dziewczyna z blizną na policzku”, ale gdybyś znał mnie wcześniej, mógłbyś to zauważyć. To naprawdę niewiele, zwłaszcza jeśli noszę makijaż, ale ponieważ można tego uniknąć, zostałam orędowniczką nie tylko doktora Markowitza, ale także alternatywy dla Mohsa”.

O tym, jak początkowo myślała o swojej bliźnie…

„Było dużo czasu, kiedy na to patrzyłem i naprawdę się zasmuciłem. Polepszyło się. Zrobiłem wszystkie rzeczy, które kazali robić, takie jak masowanie, naciskanie i nakładanie silikonu. Ale kiedy pierwszy raz na to spojrzałem, zdecydowanie przeżyłem traumę. Byłem prawie zły na siebie, że nie wiedziałem, w co się pakuję”.

O tym, co teraz czuje do swojej blizny…

„Ciągle czuję, że jestem piękna. Nie czuję, że zrobiło mi się brzydka lub przerażająca, ale żałuję, że nie odzyskałam mojego starego policzka. Stało się teraz częścią mojej marki. Nie patrzę na to w ten sam sposób. Zajęło trochę czasu, aby spojrzeć na bliznę i pomyśleć: „moja blizna jest piękna”. Wymagało to pracy.

Pracowałem wtedy z coachem, ponieważ miałem coacha biznesu i częścią jej pracy jest praca uzdrawiająca. Zmusiła mnie do medytacji nad uzdrowieniem blizny i przesłaniem jej miłości. Z biegiem czasu dorosłam i znów pokochałam swoją twarz. To było bardzo traumatyczne, a teraz już nie jest traumatyczne i mogłem na to patrzeć tak, jakby to była część tego, kim jestem i kocham to. Nie jestem w nim do końca zakochany, ale nadal patrzę w lustro i mówię: „Och, wyglądasz świetnie”.

Na srebrnej podszewce…

„Wszystko jest zawsze dobre. Mam teraz linię do ekologicznej pielęgnacji skóry. Przez pierwsze 35 lat mojego życia byłem czcicielem słońca i Europy Wschodniej i [skin cancer] jest powszechny w mojej rodzinie. Więc moje przesłanie brzmi: „Naprawdę musisz znać swoją historię. Musisz dbać o swoją skórę. Musisz się wymeldować. Musisz używać kremu z filtrem”, rzeczy, których nigdy nie robiłem. Jestem teraz częścią adwokatury.

Czuję, że teraz częścią mojej marki jest mówienie o tym i otwarcie o tym. Ta luka pomogła wielu ludziom. Piszą do mnie i mówią: „O mój Boże, bardzo ci dziękuję. Poszedłem do doktora Markowitza, a ona tylko mnie załatwiła i uratowała mi nos. To sprawia, że ​​czuję się tak dobrze”.

Jason Fazio, były strażak i przeżył bliznę po oparzeniach

O jego powrocie do zdrowia…

„Straciłem ucho po lewej stronie, zostało spalone, a dr Assadi je zrekonstruował. Potem zaczął robić laser na moich ramionach i plecach, aby rozluźnić tkankę bliznowatą. Laser regeneruje skórę i wygładza blizny. Chodzę do niego już ponad osiem, dziewięć lat. Zrobił też trochę przeszczepu tłuszczu – biorą trochę tłuszczu i wstrzykują blizny, aby je rozluźnić. Opaski na blizny są ciężkie. Przeszczep tłuszczu został wykonany na moich ramionach. W końcu mam normalne ucho, które zrekonstruował z mojej własnej skóry i wyszło mi to naprawdę dobrze. On naprawdę był moim aniołem przez cały ten proces. To najdłuższy powrót do zdrowia. Nadal zamierzam laserować maszyną raz w miesiącu, ponieważ twoja skóra ciągle rośnie i napina się, a kiedy on laseruje moją skórę, rozluźnia ją i pomaga w procesie utwardzania.

Byłem w 47% poparzony na całym ciele, trzeciego stopnia. Każdego miesiąca wyjeżdżam i czuję się o wiele lepiej, kiedy tam wyjeżdżam. Mam na głowie wykresy. Przydzielił mnie do miejsca, które jest jak klub fryzjerski dla mężczyzn, żebym zakrył moje blizny. Więc mam włosy tylko po to, żeby je chronić. Zrobił zatyczki do brwi na moich brwiach, ponieważ moje brwi były spalone, i miał trochę włosów, które znalazł na spodzie głowy, które zregenerował, abym mogła wyglądać trochę normalnie przez życie.

O byciu ocalałym z poparzeń…

„Kiedy przeżyłeś oparzenia, jesteś w swojej własnej lidze. Od Ciebie zależy, jak o siebie zadbasz. Jestem energiczny i naprawdę przeszedłem przez mroczny okres w moim życiu. Mam świetne nastawienie. Jestem przekonany.”

O tym, co teraz czuje do swoich blizn…

„Poprawili się przez lata dzięki leczeniu. Nie jestem już skrępowany.”

Żona Jasona, Barbra, w jego podróży…

„Jason był w śpiączce przez trzy miesiące, a potem przez kolejne trzy w szpitalu odwykowym. Kilka osób zostało skierowanych do Jasona, aby porozmawiać z nimi o jego powrocie do zdrowia, ponieważ jest on jedną z najbardziej pozytywnych osób, które przeżyły coś takiego. Jego humor się nie zmienił. Jego osobowość się nie zmieniła. Nie ma ciężkich napadów depresji. Ma swoje chwile, ale jest też jednym z nielicznych, którzy przeżyli poparzenia, którzy nie są leczeni, nie biorą środków przeciwbólowych, nie biorą antydepresantów. Jest naprawdę kimś, na kogo trzeba patrzeć, jeśli musisz przeżyć coś tak przerażającego jak oparzenia, zwłaszcza na twarzy, dłoniach, ramieniu, głowie, powiekach. Ale Jason podchodzi do tego bardzo pokornie.

Wsparcie rodziny jest ważne. Ale nie traktuję go inaczej. Nie ma wymówek. Pomaga ponownie znormalizować osobę i sytuację. Nie ma chodzenia po skorupkach jajek ani chodzenia na palcach. Czy ma pewne ograniczenia? Tak, ale generalnie teraz może chodzić, mówić, oddychać i widzieć, dzięki Bogu”.

Heather Nagle Johnson, osoba, która przeżyła raka skóry

O tym, jak dostała bliznę…

„Usunąłem mały pieprzyk, który niespodziewanie okazał się rakiem podstawnokomórkowym. Następnie musiałem udać się do chirurga Mohsa, który usunął więcej skóry, aby upewnić się, że zniknęła cała podstawna komórka. Zostałem z dziurą wielkości dziesięciocentówki w brodzie. Poszedłem do doktora Premingera, żeby to zamknąć. Aby dobrze się zagoiła i nie zmieniła kształtu mojej wargi, skończyła z wycięciem kawałka pizzy, a następnie zszyciem go, co pozostawiło mi bliznę na wardze i do brody.”

O tym, co teraz czuje do swojej blizny…

„Teraz czuję się bardziej wdzięczny, kiedy patrzę na moją bliznę. Reprezentuje skuteczne usuwanie raka. Przez większość czasu naprawdę o tym zapominam. Moje dzieci nadal się tym interesują i wciąż pytają, czy boli i chcą się o tym dowiedzieć. Myślę, że dla nich było to trochę traumatyczne, gdy zobaczyłem mnie po moim pierwszym powrocie do domu.

O odnalezieniu piękna w bliźnie…

„Kiedy patrzę na bliznę, najpierw jestem wdzięczny, że dobrze się zagoiła, że ​​miałam wspaniałego lekarza i że jestem zdrowa. Przypomina mi, jakie mam szczęście, że miałem wszystkie środki, których potrzebowałem, aby dobrze się wyleczyć – lekarzy, wspierającą rodzinę i przyjaciół oraz pracę, która pozwoliła mi wziąć trochę wolnego.





Źródło strony

Ostatnie Posty