- 
English
 - 
en
French
 - 
fr
German
 - 
de
Russian
 - 
ru
Slovak
 - 
sk
Spanish
 - 
es
Polish
 - 
pl
Strona głównaWellness i SpaWellness„Pieces of Her” Bella Heathcote na temat równowagi między życiem zawodowym a...
Atelier Sensation

Podobne Posty

Popularne Kategorie

„Pieces of Her” Bella Heathcote na temat równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, lekcje słonecznego sprytu i jej niezbędne produkty kosmetyczne


Jeśli nie zacząłeś bingować na Netflixie Kawałki Jej, Zapnij pasy, usiądź i poznaj najnowszą, przełomową gwiazdę z krętego thrillera, Bellę Heathcote. 34-letnia australijska aktorka gra córkę Andy’ego Olivera u boku Toni Collette i, jak niedawno się z nami podzieliła, to trzymające w napięciu uczucie – żadnych spoilerów, ale jest ich kilka – jest zarezerwowane nie tylko dla widzów. „Kochałem tę pracę, ale jednocześnie bardzo rzadko zdarzało mi się mieć dzień, w którym mówiłem: „Ach, to jest super chill”.

Przedstawienie jest dość ciężkie. Jak wyglądał ten proces dla ciebie?

„To zabawne, ponieważ jakiś czas temu Toni i ja pogadaliśmy o serialu i jest to jedna z tych dziwacznych rzeczy. Uwielbiałem codziennie chodzić do pracy. Kochałem tę pracę. W tym samym czasie sceny były dość trudne, ale to, co sprawia, że ​​wszystko jest lepsze, to ludzie; Po prostu kochałem wszystkich członków załogi. I na pewno tak się czuję po obejrzeniu programu.

Kiedy jesteś w takiej sytuacji, czy pod koniec dnia wykonujesz pewne rytuały samoopieki?

„Tak. Zazwyczaj medytuję pod koniec dnia albo biorę kąpiel. Rozmawiałem o tym z tyloma osobami – aktorami, terapeutami, kimkolwiek – jak musisz znaleźć sposób na zrytualizowanie końca dnia, aby oddzielić pracę od życia czy cokolwiek innego. Nie chcesz tego nosić ze sobą. Tak, czasami kieliszek wina pomaga, ale nie można też za każdym razem spaść z tego zbocza… albo jest to dużo kieliszków wina.”

A ty jesteś z Australii. Jakie produkty pielęgnacyjne lub wellness kochasz w swoim kraju?

„Mój mąż i ja często żartujemy na ten temat — wydaje się, że mamy obsesję na punkcie sprytu słonecznego. W tej chwili jesteśmy na tej epickiej wędrówce i zawsze mówimy, że możemy wybrać Amerykanów na szlaku, ponieważ to oni noszą czapki, a my mamy te słomkowe kapelusze z szerokim rondem. Jeśli chodzi o produkty, to naprawdę dobre pytanie… Mogę powiedzieć, że zawsze używaliśmy dużo kremów przeciwsłonecznych. I Papa. Papaw był duży i nadal jest.

Jeśli chodzi o produkty do twarzy, dla mnie cały czas się zmieniają. Był okres, w którym byłem zafascynowany wszystkimi serum i używaniem wszystkich wymyślnych rzeczy. Potem po prostu rozbiorę go z powrotem i wrócę do czegoś takiego jak La Roche-Posay lub Weleda’s Skin Food. Przeszedłem przez długi okres, w którym po prostu używałem tego i kremu przeciwsłonecznego. Myślę, że to zależy; Przechodzę przez różne rzeczy, ponieważ czuję, że moja skóra się dostosowuje”.

Co spakowałeś na wycieczkę?

„Żywność dla skóry. W noc przed naszym wyjazdem rozłożyłam wszystko, co zamierzałam spakować, a mój mąż powiedział: „Czy potrzebujesz twarzy oraz krem do ciała?’ Chciałem stracić jedno, ale nie oba, więc podróżowałem z Skin Food, a potem z filtrem przeciwsłonecznym. Uwielbiam dobry krem ​​przeciwsłoneczny w sztyfcie — Badger robi naprawdę dobry, a Salt + Stone też ma fajny. Zasadniczo wzięłam wszystko, co było najlżejsze i najmniejsze, co mogłam spakować do torby, nie zauważając tego przez mojego męża”.

Jaka była największa zmiana piękna, której doświadczyłeś, kiedy przeprowadziłeś się do Stanów?

„Więcej produktów! Kiedyś używałam po prostu Nivea lub innego rodzaju kremu do twarzy i kremu przeciwsłonecznego, ale dużo nauczyłam się o serum i kremach pod oczy, kiedy przyjechałam do LA. Poza tym to taki inny klimat. Los Angeles jest bardzo suche; Zdecydowanie się tego nauczyłem. Wędrówka, którą teraz robimy, prowadzi przez Kalifornię, a moja skóra po prostu wszystko pije”.

Na co czekasz dalej?

„O rany, poza tą wędrówką jest jeszcze kilka filmów, do których jestem przywiązany – małe indies, które mam nadzieję, że będą w stanie się podnieść. Jeden z nich miał odejść w zeszłym roku, ale był ofiarą COVID. Mam nadzieję, że pójdą, a poza tym remontowaliśmy ten dom w LA przez całe wieki. Jestem naprawdę podekscytowany, że po 12 latach pobytu w Los Angeles będę mógł mieszkać w domu w Los Angeles, który faktycznie posiadam, co samo w sobie jest bardzo ekscytujące”.



Źródło strony

Ostatnie Posty